niedziela, 9 lutego 2014

W pogoni za... cz.1



Nieuchronnie zbliża się czas festiwali muzycznych i z pewnością 3/4 z was po przyjeździe z jakiegoś z nich, już planowała, gdzie pojedzie za rok. Jednak była grupa, która się nie miło zdziwiła, a mianowicie fani festiwalu Metalfest. Po tym jak organizatorzy opublikowali komunikat, że w tym roku Metalfestu nie będzie, wielu fanów ciężkiego brzemienia zastanawiało się, gdzie pojechać a część kiwnęła ręką i stwierdziła "no trudno". Dziwi mnie jednak kilka słów z oświadczenia Knock Out Productions, a mianowicie.... " Niestety, zbyt małe zainteresowanie tego typu imprezą u nas w kraju oraz ogromna konkurencja metalowych festiwali w całej Europie zmusiła nas do podjęcia decyzji o nie organizowaniu Metalfestu w przyszłym roku." Rozumiem, że konkurencja jest spora, bo nie da się tego ukryć, ale to był jedyny taki festiwal w Polsce! Prześledźmy może historie polskich rockowo/metalowych festiwali a zobaczymy jak znikają z naszego rynku i na jakie problemy natykają  

Festiwal w Jarocinie. 1970-1994, 2000, 2005 do teraz. Kolebka polskiego Punku, Rocka i Metalu. Wszystko co w polskiej muzyce rockowej i metalowej najważniejsze powstało właśnie w Jarocinie. Chodź w 1994 roku przestał istnieć z powodu zamieszek podczas festiwalu(oficjalnie), lecz prawdziwa przyczyna leżała, gdzie indziej, a mianowicie w po stronie rentowności festiwalu, braku potencjalnego organizatora i rosnącej konkurencji ze strony innych tego typu wydarzeń.Lecz w 2005 roku festiwal powrócił i cieszy się ciągłym zainteresowaniem.  
Przystanek Woodstock 1995- do teraz. Gdy w 1994 roku przestał istnieć festiwal w Jarocinie na szczęście pojawił się przystanek Woodstock. W założeniu impreza ta jest podziękowaniem dla wolontariuszy za ich pracę podczas Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W swojej historii festiwal ten też ma chwile załamania, a mianowicie w roku 2000 zorganizowano dziki Przystanek Woodstock dlatego , że w mieście Lęborku grupa 3600 mieszkańców stworzyła Komitet Obrony Moralności, który spowodował odwołanie Przystanku.  
Metalmania. 1986- 2009r. Co do Metalmani nie ma najmniejszej wątpliwości, że w latach świetności była największym metalowym festiwalem w wschodniej europie. Do Katowic Jastrzębia Zdroju, Jaworzna czy Zabrza zjeżdżali najwięksi w świecie metalowym. Dlaczego Metalmani już nie ma?? Moim skromnym zdaniem jest to spowodowane śmiercią organizatora i pomysłodawcy Tomasza Dziubińskiego, który w 2010 roku zmarł z powodu nowotworu w szpitalu w Gliwicach. W kolejnych częściach "W pogoni za ...." będę przytaczał kolejne festiwale z naszego podwórka jak i zagraniczne oraz specyfikę takich koncertów. Pierwotnie artykuł ten ma mieć 3 części, lecz zdaję sobie sprawę, że może się on wydłużyć. Nie ma co okrywać to temat rzeka. Pozdrawiam FAFAŁ

Brak komentarzy: